Jest wiele różnych potrzeb i w związku z tym wiele rodzajów aut off-road. Cała masa różnych rozwiązań dostępnych na rynku daje możliwości praktycznie nieograniczone w znalezieniu właściwego pojazdu pod swoje preferencje. Moje auta są autami wyprawowymi – to specyficzny segment samochodów off-road, dający według mnie najgłębsze przeżycia i z pewnością najbardziej epicką przygodę.
Nie opiera się bowiem ta przygoda na weekendowym „rezaniu” kałuż z błotem po lusterka i wyciąganiu aut z tego syfu. Jest to fajna zabawa, ale... Samochody wyprawowe po pierwsze są na to za drogie, za ciężkie i mają na sobie sprzęt, który nie jest do grzęźnięcia w bagnach nikomu potrzebny. Należy im się szacunek, bo są po prostu zajebiste.
Trzeba rozumieć, że celem poruszania się autem wyprawowym jest WYPRAWA i EKSPLORACJA. Wyprawa to chęć zobaczenia świata z innej perspektywy, niż znamy go dotychczas. To poruszanie się w miejscach, których cywilne auto nie jest w stanie nawet zobaczyć z daleka.
To epickie obozowiska postawione w miejscach oddalonych i pustych, pięknem odbierających mowę. To rozmowy z towarzyszami podróży, napotkani po drodze losowi ludzie, zwierzęta, deszcz, słońce, wiatr, własnoręcznie przygotowywane żarcie i lokalne trunki. Pokonywanie przeszkód w terenie nie jest tutaj sensem – jest jedynie częścią drogi.
Jeśli posiadacie ochotę wyżycia się autem w bagnie i zanurzenia się w kałuży po lusterka, to do tego są inne auta. Tego typu maszyny są odchudzone, nie posiadają praktycznie nic i są inżynieryjnie zoptymalizowane do innych zadań niż auto wyprawowe.
Nie mylcie tych dwóch rzeczy ze sobą – to kompletnie inne światy, inny fun, inne doznania i inny zostaje po tym katalog wspomnień. Wszystko jest dla ludzi, każda zabawa jest fajna, ale trzeba mieć do tego odpowiedni sprzęt i przygotowanie.
Bo chcę Was wzruszyć. Chcę, abyście przyjacielsko klepali się po plecach każdego wieczora i jedząc żarcie z ogniska wznosili opasłe toasty za dobry czas. To jest to, co chcę Wam dać, a doświadczenie moje wyraźnie mówi, że nie zrobicie tego bez właściwych samochodów.