Pytanie o to, czy można zabrać psa na wyprawę, pojawia się często. Moja odpowiedź brzmi prosto: oczywiście, że tak! Jeśli macie czworonoga, który lubi jazdę autem, wspólna wycieczka jest doskonałym pomysłem. Pies to pełnoprawny członek każdej wyprawy.
Pies zajmuje fizycznie jedno miejsce w aucie, a jeśli jest naprawdę wielki, to pewnie i dwa, czyli całą kanapę. Jeśli planujecie jechać w czwórkę plus duży pies, przygotujcie się na to, że podróż będzie męcząca. Przechodziłem przez to. Z reguły sensowne są takie konfiguracje:
Inaczej czeka Was udręka podczas trasy. Pies się wierci, kręci, przewraca z miejsca na miejsce.
Najbezpieczniej jest wozić psa na tylnej kanapie. Z przodu psom nie jest wygodnie, potrafią obalić się na przekładnie skrzyni, kręcić się bez sensu na fotelu, bo nie mogą się normalnie położyć i rozciągnąć. W autach kwestię czystości rozwiązałem bardzo praktycznie dzięki brudo- i wodoodpornym pokrowcom. Wytrzymałe pokrowce to podstawa. Jak jedziecie z psem, wystarczy położyć na nie ręcznik, aby zminimalizować ilość błota i piachu i poprawić Wasz komfort podróży.
O ile małego psa bez trudu zabierzecie na górę i wytrzecie mu łapki z brudu, o tyle przy większym gabarycie pojawia się problem i z czystością samego psa, jak i z drabinką. Generalnie duże psy nie mogą spać na górze, szanujcie i psa, i namiot.
Wniesienie dużego, ciężkiego psa po wąskiej drabince i wytarcie go z błota to ryzyko kontuzji dla Was i dla zwierzaka. Drabinki w namiotach dachowych nie są komfortowe, psy brudzą wnętrze namiotu. Zasada jest jedna: nie wchodzimy z dużym psem do namiotu. Dużemu psu należy przygotować legowisko w bezpiecznym miejscu (np. na tylnej kanapie lub w aneksie pod namiotem).
Jeśli interesuje Cię specjalny box dla psa na tylną kanapę, który zapewni mu komfort i bezpieczeństwo – daj znać. Załatwię to w cenie wynajmu. Pamiętajcie – taki box zajmuje całą tylną kanapę i auto staje się de facto dwuosobowe.